Przyszłość DTM: Prywatne zespoły czy nowi producenci?

Przyszłość DTM: Prywatne zespoły czy nowi producenci? DTM

Audi, BMW i Mercedes chcą obecności innego, nowego producenta w Deutsche Tourenwagen Masters. Niestety, ten nie jest w zasięgu wzroku, a prywatne zespoły prawdopodobnie również nie wchodzą w grę.

Gerhard Berger nie ukrywa tego, co jest dla niego najważniejsze. Jednak istnieją rzeczy, które z pewnością są daleko w jego agendzie, a są nimi większa liczba producentów i samochodów, zwłaszcza po tym jak w obecnym sezonie stawka została pomniejszona z 24 do 18 aut. Mimo, że obecni w serii producenci zabiegają o nowych konkurentów, to niestety, ale obecnie nie istnieją większe szanse, aby ci mogli dołączyć do ich grona.

„To jest i zawsze będzie w interesie ITR i zainteresowanych producentów” – wyjaśnił szef Audi Dieter Gass. Nasuwa się więc dosyć prowokujące pytanie – kto chce dobrowolnie konkurować z najwyższej klasy producentami w połączeniu z wysokimi kosztami?

Właśnie w takiej sytuacji znalazło się BMW w 2012 roku, kiedy to bawarski producent postanowił powrócić do serii, co kosztowało go wiele sił i środków. Dyrektor BMW Motorsport Jens Marquardt widzi potencjalnego konkurenta, który mógłby poszerzyć stawkę DTM, a jest nim Toyota: „Mogę sobie wyobrazić moich byłych kolegów z Kolonii, którzy jeździliby Lexusami w DTM. Jest to najwyższej klasy producent, który bardzo dobrze pasowałby do nas. Myślę, że lokalizacja w Kolonii bardzo ułatwiłaby to przedsięwzięcie”.

Prawdą jest, że wraz z nowym producentem w DTM, obecne problemy związane z liczbą samochodów, opuszczaniem serii przez kolejnych fanów oraz zagrożeniem innych producentów wycofaniem się z serii, mogą zostać rozwiązane. Seria zostałaby ustabilizowana. Jednakże, pułap wejścia do DTM powinien zostać zawieszony na takim poziomie, aby stosunek kosztów do korzyści był racjonalny dla zainteresowanych koncernów. Pierwszy krok w tym kierunku został już zrobiony poprzez opracowanie wspólnego projektu z udziałem DTM oraz japońskiego Super GT.

Na początku zakładano, że DTM i Super GT już w 2017 roku pojawią się wspólnie na torze, ale było to niewykonalne z powodu opóźnienia wprowadzenia turbodoładowanych silników przez niemiecką serię. Regulacje dotyczące wspólnej klasy pojazdów „Class One” powinny być przygotowane najwcześniej we wrześniu tego roku. Ale to wciąż wydaje się daleko, jeśli chodzi o silniki turbo. Nie wspominając, że, na przykład, Toyota prowadzi dwa programy związane z Rajdowymi Mistrzostwami Świata i Długodystansowymi Mistrzostwami Świata.

Drugim sposobem na zwiększenie stawki jest udział w serii prywatnych zespołów. Jednak pomysł ten spotkał się z niewielkim entuzjazmem. „To jest bardzo trudne, ponieważ nie ma samochodów z ubiegłego roku. Monokoki służą przez lata, dlatego stare auta nie są dostępne co roku. Bariera wejścia na rynek dla prywatnych zespołów będzie wysoka, ponieważ wiążą się z tym ogromne koszty” – powiedział Gass.

Źródło: speedweek.com

Olga Białczak

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race put motorsport 4kolka kobiecym okiem o wyscigach