Dzisiaj mija tydzień od tysięcznego Grand Prix Formuły 1. Oczywiście, wciąż znaleźć można wiele osób, które nie zgadzają się z oficjalną wersją i przedstawiają własne wyliczenia. Zgadzam się i szanuję to, że ktoś nie widział w Grand Prix Chin 1000. wyścigu, ale uznajmy, że tak było.

Grand Prix numer 1000 w historii mistrzostw F1 nie zajmie w tej historii ważnego miejsca. Jak na wyścig w Szanghaju działo się wyjątkowo mało. Był to jednak istotny wyścig z punktu widzenia Ferrari. Pokazał cały zestaw problemów z jakimi team musi się zmierzyć, jeśli chce przerwać zwycięską serię Mercedesa.

Mercedes odniósł właśnie drugie podwójne zwycięstwo z rzędu, ale to nie z tego powodu Grand Prix Bahrajnu 2019 na długo pozostanie w pamięci kibiców. Cały weekend był wielkim popisem Charlesa Leclerca. Młody kierowca Ferrari tym wyścigiem pokazał, że jest gotowy, by walczyć o tytuł już w tym sezonie.  

Przed pierwszym wyścigiem tego sezonu było więcej niewiadomych niż zwykle. Grand Prix Australii odpowiedziało na część pytań i zaskoczyło niespodziankami. Największe z nich to odzyskana forma Valtteriego Bottasa i słaby występ dominującego na testach Ferrari.

Esteban Ocon z każdym dniem ma coraz mniejsze szanse na to, aby pojawić się na starcie sezonu 2019 Formuły 1. Francuski kierowca ściga się od ubiegłego roku dla zespołu Force India, lecz po tym jak ekipa z Silverstone została wykupiona przez grupę inwestorów na czele z Lawrencem Strollem, dalsza współpraca z Oconem jest poddawana w wątpliwość niemalże z wyścigu na wyścig.

Duże poruszenie wywołała we wtorek informacja o tym, że dwukrotny mistrz świata Fernando Alonso nie pozostanie w Formule 1 na kolejny sezon. Hiszpan nie ogłosił swoich planów na przyszłość, lecz jak doskonale wiadomo, jest zainteresowany dużymi wyścigami. Zakładając, że Alonso nie będzie mieć problemów ze znalezieniem dla siebie miejsca w którymkolwiek z nich, jego przyszłoroczny kalendarz mógłby przypominać marzenie każdego fana sportu.

Coraz więcej producentów patrzy na czołową klasę pojazdów GT jako miejsce startów swoich pojazdów. Czy to ona staje się ich reprezentantem w wyścigach długodystansowych?

Na jeden wyścig przed końcem sezonu Formuły 1 sytuacja na rynku transferowym kierowców powinna wrzeć. Tym razem jest jednak inaczej, bowiem dość nietypowo do większości przetasowań doszło już w trakcie sezonu. Nieobsadzone pozostały już tylko trzy miejsca, przy dwukrotnej liczbie kandydatów.

Każdą grupę ludzi można podzielić na niezliczoną ilość sposobów. Fanów Formuły 1 można rozgraniczyć np. na tych wyznających pogląd „kiedyś było lepiej” oraz tych, którzy są na to zbyt młodzi.

Lewis Hamilton ponownie jest na ustach całego świata dzięki fantastycznemu, 58. zwycięstwu w karierze, odniesionemu w ubiegłą niedziele na torze Spa Francorchamps w Belgii. Brytyjczyk zaliczył praktycznie perfekcyjny weekend, przez co będący również w bardzo dobrej dyspozycji Sebastian Vettel musiał zadowolić się drugim miejscem. Najniższy stopień podium przypadł Danielowi Ricciardo, któremu ponownie nie zabrakło szczęścia. Na wyjątkową pochwałę zasługują również Romain Grosjean i Nico Hülkenberg. Podczas Grand Prix Belgii najwięcej uwagi skupiła na sobie drużyna Force India, gdzie za sprawą dwóch kolizji między Sergio Pérezem i Estebanem Oconem doszło do ogromnych spięć, które wywrą znaczący wpływ na zarządzanie zespołem w przyszłości.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?

Partnerzy

rally and race