Chip Ganassi znów dubluje

Scott Dixon i Scott Pruett z zespołu Chip Ganassi Racing byli najszybsi w ostatniej sesji treningowej przed 24-godzinnym wyścigiem Daytona. W GT najszybsze było znów Porsche od Magnus Racing.

Przedpołudniowa, czwarta sesja treningowa była ostatnią z serii oficjalnych testów przed weekendową batalią. Niespodzianką z pewnością nie były dwa najlepsze czasy należące do kierowców Chip Ganassi  – zaskoczyła natomiast postawa Corvette DP ekipy Action Express, tym razem obecnych na miejscach czwartym i piątym – i to z czasami wcale nie gorszymi od tych uzyskiwanych przez konkurentów w pozostałych seriach. Wśród GT, oczekiwanym było pojawienie się na czele załogi nr 44 od Magnus Racing – za to niespodziankę sprawił Rubens Barichello, który na czwarte miejsce wyprowadził Porsche ekipy Dener Motorsport. Pojazd GT był także sprawcą przedwczesnego zakończenia sesji – dwie minuty przed czasem, w barierę z opon uderzył Andy Priaulx w jednym z BMW M3.

Przed pierwszą z przerw, którą po kwadransie od startu wymusiło Porsche nr 90 ekipy Truespeed ścinając szykanę, najszybszym był Alex Gurney w Corvette nr 99 od GAINSCO. Po wznowieniu jednak, Gurneya przeskoczył Memo Rojas w czołowym Rileyu nr 01 od Chip Ganassi Racing – a trzeci był Scott Dixon w siostrzanym pojeździe ekipy z nr 02. Ta sytuacja trwała do połowy sesji – wtedy za Rojasem znalazł się Stéphane Sarrazin w Corvette nr 3 od 8 Star – ale jeszcze szybszy okazał się być João Barbosa z nr 9 od Action Express Racing. Rojas wciąż jednak był na czele, z czasem już poniżej 1:43 – a po chwili, to samo zrobił Christian Fittipaldi w drugiej Corvette od Action Express.

5 minut później, Fittipaldiego przeskoczył Dixon – a także Sébastien Bourdais w prototypie nr 2 od Starworks. Francuz na kolejnym okrążeniu był już drugi – a za Dixonem znalazł się Barbosa. Wtedy doszło do drugiej przerwy w sesji – po wznowieniu której, Dixon odegrał się na Bourdais, bijąc także czas Memo Rojasa. W prototypie nr 01 jechał wtedy już zmiennik Meksykanina, Scott Pruett – i ten szybko odzyskał prowadzenie dla swojej załogi. Jak się jednak okazało – ostatnie słowo należało do Dixona, który pod koniec sesji jeszcze raz przeskoczył pojazd nr 01, jako jedyny schodząc poniżej 1:42 – choć Pruett także poprawił swój czas. Na trzecim miejscu pozostał Bourdais, przed Barbosą i Fittipaldim – na szóste wskoczył natomiast Dane Cameron w Rileyu nr 42 od Team Sahlen.

W kategorii GT, szybko poniżej 1:50 zeszły cztery pojazdy, na czele z Porsche nr 44 od Magnus kierowanym przez Richarda Lietza. Początkowo czwarty Damien Faulkner z Porsche nr 23 od Alex Job Racing, po pierwszej przerwie zaliczył drugi czas – a na piąte miejsce wszedł Christopher Haase w Audi nr 13 od Rum Bum Racing. W połowie sesji, jego kolega z Audi nr 52, Marc Basseng, wskoczył na miejsce drugie – a na czele, czas Lietza dwukrotnie poprawił jego zmiennik, Nicolas Armindo. Co więcej dla Audi – Haase poprawił wynik na trzeci, a czwarty rezultat zaliczył Edoardo Mortara w nr 24 od Alex Job Racing.   

Wkrótce jednak Mortarę przeskoczyli Faulkner oraz Boris Said w BMW nr 94 od Turner Motorsports – a na miejsce siódme awansował Maxime Martin w BMW nr 93. 20 minut przed końcem sesji, drugą przerwę spowodował brak paliwa w Porsche nr 17, które stanęło na drugim z zakrętów pętli NASCAR – po wznowieniu, Martin wszedł na miejsce czwarte, a na piątym pojawił się Jan Magnussen w Camaro GT.R ekipy Stevenson. Po chwili Duńczyk zaliczył jednak trzeci czas – lecz wtedy na drugie miejsce wszedł Toni Vilander w Ferrari nr 61 od AIM, drugi po Armindo schodząc poniżej 1:49. Nie on jednak, a Spencer Pumpelly w Porsche nr 73 od Park Place, okazał się ostatecznie kierowcą z drugim czasem sesji – a niespodziankę sprawił wtedy Rubens Barichello, w Porsche nr 21 od Dener Motorsports, pojawiając się na pozycji czwartej. Audi Bassenga i Haase znalazły się za piątym Magnussenem.   

Niewiele działo się w kategorii GX, gdzie nie pojawiły się na torze dwie z trzech Mazd 6 oraz czołowe Porsche Cayman ekipy Napleton. W ten sposób, na czele znalazł się drugi z najlepszych Caymanów, nr 38 ekipy BGB – a trzeci z nich, naprawiony po awarii pojazd nr 22 od Bullet także pokonał Mazdę 6 ekipy Mazdaspeed.

Wyniki sesji czwartej znajdziesz klikając TUTAJ

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze