Dwa wypadki i pierwszy sukces Vipera

Dwa wypadki zakłóciły przebieg sesji kwalifikacyjnej do niedzielnego wyścigu ALMS na torze Mosport Park. Jeden z nich miał miejsce w kategorii GT, gdzie po raz pierwszy triumfował Viper.

Dla dwóch załóg, zakręt „Quebec” na długo zostanie zapamiętany jako powód poważnych kłopotów przed wyścigiem w Kanadzie – dla pozostałych, podczas wyścigu będą oni szczególnie zwracać uwagę na jego spokojny przejazd. Właśnie tam, na trzecim zakręcie toru Motosport Park, wypadki podczas kwalifikacji zaliczyli kierowcy pojazdów GT i PC – choć w przypadku tego drugiego, wypadek paradoksalnie dał im najlepsze miejsce w swojej kategorii. Z GT, Corvette nr 3 cieszyć się tak już nie mogła – zadowolenie widać było za to wśród ekipy Viperów, gdyż to właśnie jeden z nich po raz pierwszy zdobył „małe pole position”.

Jak zwykle, kwalifikacje rozpoczęły się jednak od rywalizacji pucharowych Porsche. Tu od początku widać było, że głównymi kandydatami do czołowej pozycji będą Jeroen Bleekemolen i Spencer Pumpelly – obaj szybko zeszli poniżej granicy 1:22. Trzecim kandydatem, po chwili okazał się być Sean Edwards, który wyszedł na czoło z wynikiem 1:21.540 – i być może przekonany o zwycięstwie, niedługo potem zjechał do boksów. Na torze pozostali natomiast Bleekemolen i Pumpelly, starając się pobić wynik Brytyjczyka – i na 5 minut przed końcem tej części sesji, wynik poprawił Bleekemolen, wychodząc na czoło z czasem 1:21.310. Pumpelly pozostał natomiast na miejscu trzecim – a czwarty wynik uzyskał Dion Von Moltke z nr 44 od Flying Lizards.

W kolejnej części kwalifikacji, rywalizacji pojazdów GTE, miał miejsce pierwszy z dramatów. Walka była bardzo ciekawa – rozpoczął ją Jan Magnussen w Corvette nr 3, wychodząc przed BMW nr 56 i Vipera nr 91 – to pierwsze, prowadzone przez Dirka Müllera, po 5 minutach przebiło jednak czas Duńczyka. Na kolejnych okrążeniach, Müller, Magnussen oraz Marc Goossens z Vipera nr 91 zmieniali się miejscami – a w dodatku, dołączył do nich także drugi SRT Viper, kierowany przez Jonathana Bomarito. Na niecałe 5 minut przed  końcem sesji, to właśnie on widniał na czele, przed Magnussenem, Goossensem i Müllerem – i wtedy doszło do dramatu. Podczas próby pokonania Bomarito, Jan Magnussen wpadł w poślizg na zakręcie „Quebec” i uderzył w barierę z opon, uszkadzając cały bok swojej Corvette nr 3. Sesję zatrzymano, w praktyce kończąc rywalizację pojazdów GTE – Magnussenowi nic się nie stało, jednak samochód wymagał poważnych prac. Ze zwycięstwa cieszył się natomiast Bomarito, zaliczając pierwszy triumf w kwalifikacjach dla zespołu SRT Motorsports.

Drugi dramat miał natomiast miejsce w kolejnej części kwalifikacji, tej przeznaczonej dla prototypów PC – jego skutki były jednak dość zaskakujące. Sesję bardzo dobrze rozpoczął Colin Braun z załogi nr 05 od CORE – a poniżej 1:11 zeszli także Renger Van Der Zande z nr 81 oraz Bruno Junqueira z nr 9. Słabo spisywał się natomiast Mike Guasch z prototypu nr 52 od Mathiasen Motorsports – i to właśnie on, w połowie sesji wypadł z toru dokładnie w tym samym miejscu, co wcześniej Jan Magnussen. W tym wypadku, pojazdy jeździły jednak zbyt krótko, by brać pod uwagę ich wyniki z kwalifikacji – sędziowie podjęli więc decyzję o ustawieniu na starcie według klasyfikacji generalnej – a tu na czele widniał… Prototyp nr 52. Załoga znajdzie się więc przed Colinem Braunem i Bruno Junqueirą – o ile tylko mechanicy zdołają naprawić pojazd.

Bez dramatów przebiegała natomiast ostatnia część kwalifikacji – nie doszło tu także do poważniejszych zmagań. W P2, Mike Conway szybko zszedł poniżej granicy 1:10, wkrótce zaliczając wynik 1:08.785 – a do poziomu 1:09.0 zszedł drugi kierowca od Level 5 Motorsports, Marino Franchitti. Granicę 1:10 pokonał co prawda także Johannes van Overbeek z nr 02 od Extreme Speed – do Franchittiego brakowało mu jednak 0.7 sekundy. Sekundę wolniejszy od Overbeeka był natomiast Scott Sharp z nr 01, który pozostał na miejscu czwartym.

W kategorii P1, Klaus Graf po raz kolejny pokazał wyższość załogi nr 6 – tym razem schodząc do poziomu 1:05.9. Tony’ego Burgessa stać było tylko na przekroczenie granicy 1:10, co teoretycznie stawiało go za dwoma prototypami P2 – a jeszcze gorszy był Andy Meyrick w pojeździe Deltawing.

Poz Nr Kierowca Kat P(K) Zespół   Rezultat Strata
1 6
Klaus Graf
Lucas Luhr
P1 1 Muscle Milk Pickett Racing 1:05.871  
2 16
Tony Burgess
Chris McMurry
P1 2 Dyson Racing Team 1:09.564 +3.693
3
Andy Meyrick
Katherine Legge
P1 3 Deltawing Racing Cars 1:10.531 +4.660
4 552
Scott Tucker
Mike Conway
P2 1 Level 5 Motorsport 1:08.785 +2.914
5 551
Scott Tucker
Marino Franchitti
P2 2 Level 5 Motorsport 1:09.031 (+0.246)
6 02
Ed Brown
Johannes van Overbeek
P2 3 Extreme Speed Motorsport 1:09.740 (+0.955)
7 01
Scott Sharp
Guy Cosmo
P2 4 Extreme Speed Motorsport 1:10.850 (+2.065)
8* 52

Mike Guasch
David Cheng
Dane Cameron
PC 1 PR1 Mathiasen
Motorsports
1:12.715 -:--.---*
9* 05
Jonathan Bennett
Colin Braun
PC 2 CORE Autosport 1:10.303 -:--.---*
10* 9
Bruno Junqueira
Duncan Ende
PC 3 RSR Racing 1:10.984 -:--.---*
                     
15 93
Jonathan Bomarito
Kuno Wittmer
GT 1 SRT Motorsports 1:15.462 +9.591
16 3
Jan Magnussen
Antonio Garcia
GT 2 Corvette Racing 1:15.601 (+0.139)
17 91
Marc Goossens
Dominik Farnbacher
GT 3 SRT Motorsports 1:15.635 (+0.173)
                     
25 22
Cooper MacNeil
Jeroen Bleekemolen
GTC 1 Alex Job Racing 1:21.310 +15.439
26 30
Henrique Cisneros
Sean Edwards
GTC 2 NGT Motorsports 1:21.540 (+0.230)
27 45
Nelson Canache, Jr.
Spencer Pumpelly
GTC 3 Flying Lizard Motorsport 1:21.924 (+0.614)
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze