Załoga Rebelliona wygrała kwalifikacje do wyścigu WEC w Szanghaju. Wcześniej, ostatni trening padł łupem Toyoty. 

Piątkowe zaskakujące wyniki treningów okazały się nie być przypadkowe. Także w sobotę, spowolnienia nałożone na poszczególne pojazdy na podstawie wcześniejszych wyników wyraźnie osłabiły Toyoty, pozwalając prywatnym ekipom stawić czoła fabrycznemu konkurentowi. Efektem tego, po raz pierwszy w historii WEC pole position w czołowej klasie LMP1 padło łupem ekipy prywatnej, a po raz pierwszy od odejścia Porsche z LMP1 miejsce na czele listy startowej nie należy do Toyoty. 

Co więcej, fabryczny zespół nie znalazł się nawet w pierwszej linii startowej, Gustavo Menezes i Bruno Senna pokonując przede wszystkim dwa prototypy Ginetty. Obie okazały się minimalnie szybsze od załogi #7, która z czasem gorszym o 1,343 sekundy zajęła czwarte miejsce. Załoga #8 straciła do liderów ponad 2 sekundy, o zaledwie 0,5 pokonując najszybszy prototyp LMP2. 

Tym w kwalifikacjach znów okazał się pojazd ekipy Cool Racing, Nicolas Lapierre tym razem wspólnie z Antoninem Borgą pokonując załogi Jackie Chana DC Racing o 0,126 sekundy. Czołową trójkę kolejny raz uzupełnił pojazd od United Autosports, ostatnia z czasem poniżej 1:49. 

Wśród pojazdów GTE, na czoło klasy Pro powróciło Porsche. Tym razem najszybsza była jednak załoga #92, mimo słabego czasu Michaela Christensena pokonując dwa Aston Martiny i dwa Ferrari. Christensen był tu jednym z czterech kierowców, którzy nie zeszli poniżej 2:00, dwóch kolejnych było natomiast załogą Porsche #91, które ukończyło kwalifikacje na końcu stawki Pro. W GTE-Am powtórzyła się natomiast sytuacja z piątkowych treningów, Porsche #56 od Team Project 1 pokonując Aston Martina #98. 

Na pocieszenie Toyocie pozostaje triumf w trzecim treningu, w którym Kamui Kobayashi o sekundę pokonał Egora Orudzewa z Ginetty #5. Druga Toyota ukończyła jednak sesję nie tylko na końcu stawki LMP1 ale i za aż pięcioma prototypami LMP2, z których najszybszy był tym razem Racing Team NederlandRebellion mógł natomiast mieć problemy ze startem w kwalifikacjach, gdyż pod koniec sesji zaliczył kontakt z Ferrari #54. W GTE-Pro najlepszy czas uzyskał Michael Christensen z Porsche #92, a w GTE-Am po raz kolejny nie do pokonania był Matteo Cairoli z #56.

 

Galeria:

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race