Nakajima na prowizorycznym pole position

Nakajima na prowizorycznym pole position Toyota Gazoo Racing

Fabryczny zespół Toyoty zajął prowizorycznie pierwszy rząd startowy do tegorocznego wyścigu 24 godziny Le Mans. Podczas pierwszej z trzech sesji kwalifikacyjnych Kazuki Nakajima pokonał o 0,107 sekundy swojego zespołowego kolegę Kamuiego Kobayashiego.

Nakajima, który dzieli prototyp #8 z Sébastienem Buemim i Fernando Alonso, uzyskał czas 3:17,270. Japończyk – podobnie jak jego rodak Kobayashi oraz większość stawki – przejechał swoje najszybsze okrążenie na samym początku sesji, kiedy były największe szanse na znalezienie wolnego miejsca na torze.

„To była dla nas normalna sesja” – powiedział Nakajima. „Dobrze jest być na prowizorycznym pole position, ale to dopiero pierwsza sesja i zobaczymy co będzie dalej. Nie było łatwo złożyć okrążenia, bo na torze było tłoczno, ale udało mi się to na samym początku. Musimy popracować jeszcze nad ustawieniami i przygotować się na długi wyścig”.

Japoński producent nie uniknął jednak problemów – załoga #8 straciła aż siedem czasów okrążeń z powodu nadmiernego przepływu paliwa. Na szczęście dla Nakajimy, do wykroczenia nie doszło podczas jego najszybszego okrążenia. Podobne przewinienie popełnił zespół ByKolles, co wiązało się z utratą wystarczającego na szóste miejsce czasu 3:20,911 Toma Dillmanna. Austriacka ekipa spadła w ten sposób na ósmą lokatę.

Najszybszym kierowcą aut nie-hybrydowych był Stéphane Sarrazin z ekipy SMP Racing, który było o dwie sekundy wolniejszy od swoich byłych zespołowych kolegów z Toyoty. Tuż za nim uplasowali się kierowcy obu załóg Rebellion Racing – Bruno Senna i Gustavo Menezes. Dalej znalazły się pozostałe prototypy BR1 w barwach Dragonspeed oraz SMP Racing.

Dopiero na 22. i 24. miejscu znalazły się Ginetty zespołu TRSM, a najlepszy czas Leo Russella był o 13 sekund wolniejszy od prowizorycznego pole position. W związku z problemami elektrycznymi oraz koniecznością wymiany silnika w jednym z aut, ekipa skupiła się na zakwalifikowaniu wszystkich swoich kierowców do wyścigu – w tym celu konieczne jest przejechanie pięciu okrążeń podczas nocnej sesji.

W klasie LMP2 najszybszy był Paul-Loup Chatin, którego rezultat 3:24,956 był o 0,396 sekundy lepszy od ubiegłorocznego wyniku pole position. Kierowca Idec Sport pokonał tym samym Loïca Duvala z ekipy TDS Racing. Podobnie jak w przypadku sesji treningowej, pierwsze pięć pozycji zajęły prototypy Oreca.

Prowizoryczne pole position w klasie GTE Pro wywalczył Gianmaria Bruni za kierownicą Porsche #91. Włoch o ponad trzy sekundy poprawił ubiegłoroczny czas pole position, a o półtorej sekundy pokonał Michaela Christensena z siostrzanej załogi #92. Trzeci był Olivier Pla w Fordzie #67, za którym uplasował się Dirk Müller z załogi #68.

Najlepszy z kierowców Ferrari James Calado był o ponad dwie sekundy wolniejszy od Bruniego, z kolei reprezentanci BMW, Corvette i Astona Martina stracili do niego przynajmniej trzy sekundy.

W klasie GTE Am najszybszy był Matteo Cairoli z zespołu Dempsey-Proton Racing, który pokonał swojego zespołowego kolegę Matta Campbella i Bena Barkera z Gulf Racing.

Prowizoryczne wyniki kwalifikacji

Tomasz Kubiak

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race 4kolka