Czas na Europę i klasyczny tor – zapowiedź Grand Prix Emilii-Romanii

Trzy tygodnie po Grand Prix Bahrajnu czas na drugie Grand Prix Emilli-Romanii. Wyścig na klasycznym torze Imola, zupełnie innym, niż nowoczesny obiekt w Bahrajnie. Po bardzo obiecującym otwarciu sezonu, fani maja nadzieję na kolejny świetny wyścig. Ostra walka zapowiada się i w czołówce i za plecami liderów.

Poprzednio w Formule 1:

  • Po latach dominacji Mercedesa, zmiana przepisów dotycząca podłogi samochodu postawiła niemiecki zespół w trudnej sytuacji. Red Bull udowodnił w Bahrajnie, że jest autentycznym zagrożeniem w walce o mistrzostwo. Lewis Hamilton wygrał dzięki kombinacji szczęścia i ogromnych umiejętności, a Red Bull czuje niedosyt wciąż czekając na zwycięstwo.
  • Hamilton, mimo siedmiu mistrzowskich tytułów, bywał krytykowany ze względu na to, że zawdzięczał swoją dominację bezkonkurencyjnemu samochodowi, który prowadził. W Bahrajnie jednak pokazał dlaczego jest supergwiazdą. To on zrobił różnicę w pojedynku z Red Bullem i odniósł zwycięstwo w pierwszym wyścigu sezonu. Jednak w ostatnich pięciu latach zwycięzca pierwszego wyścigu nigdy nie zostawał mistrzem na koniec sezonu. Jak będzie tym razem?
  • Max Verstappen nigdy jeszcze nie stanął na podium we Włoszech. Można było to tłumaczyć niesprzyjającą Red Bullowi w poprzednich latach naturą toru w Monza, ale w sezonie 2020 F1 gościła na aż trzech włoskich torach i na żadnym z nich Verstappen nie ukończył wyścigu. Czy to już włoska klątwa Verstappena?
  • Sergio Perez nie czuł się stuprocentowo gotowy do walki w czołówce przed pierwszym wyścigiem, ale, w skutek problemów i konieczności startu z końca stawki, stanął przed innym wyzwaniem. Musiał przebijać się przez stawkę i z tego zadania wywiązał się świetnie, kończąc wyścig na piątym miejscu, przy okazji zyskując cenne doświadczenie ścigania się nowym dla siebie samochodem. Jak szybki będzie w Imoli?
  • Po beznadziejnym sezonie 2020 Ferrari dało swoim fanom powód do optymizmu w Bahrajnie. Do dawnej formy jeszcze bardzo daleko, ale wiele wskazuje na to, że walka o trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów jest w zasięgu zespołu. Charles Leclerc ma znowu mocnego partnera zespołowego. Carlos Sainz w pierwszy weekend przekroczył oczekiwania, od razu zaliczając bardzo dobry występ.
  • Lokalny zespół z leżącej blisko toru Imola Faenzy, ostatnio nazywający się AlphaTauri, doskonale zaczął sezon. W Bahrajnie Pierre Gasly błyszczał w kwalifikacjach, a w wyścigu wymarzony debiut zaliczył Yuki Tsunoda. W zeszłym sezonie fantastyczna szarża pod koniec wyścigu zapewniła ówczesnemu kierowcy zespołu Daniłowi Kwiatowi czwarte miejsce. AlphaTauri liczy na Imoli na jeszcze lepszy występ niż trzy tygodnie temu.
  • Sebastian Vettel, po katastrofalnym ostatnim sezonie w Ferrari, pełny nadziei, zaczął nowy rozdział w zespole Aston Martin. Jednak problemy dopadły go już podczas testów, a w pierwszy weekend wyścigowy wszystko co mogło, poszło nie tak. Czy w Imoli wreszcie zaliczy dobry występ?
  • Tak małych różnic między samochodami jak podczas poprzedniego wyścigu w Bahrajnie, nie widziano w F1 od dawna. Szczególnie w środku stawki jest bardzo ciasno. McLaren potwierdził potencjał, Ferrari wróciło do formy, AlphaTauri zaskoczyło szybkością. Aston Martin i Alpine, też nie są daleko w tyle. W walkę o punkty może włączyć się też kierowcy Alfa Romeo. Różnice są minimalne. Więcej zależy od postawy kierowców. O tym właśnie marzyli kibice przez ostatnie lata.

Czego spodziewać się po Grand Prix Emilii Romanii?

  • Kontynuacji walki między Verstappenem i Hamiltonem. Trudno sobie wyobrazić lepszą okazję do przerwania włoskiej klątwy Maxa niż ten wyścig. Red Bull ma przewagę nad Mercedesem, która nie musi wcale trwać do końca sezonu i nie może marnować więcej okazji do zwycięstwa. Zespół opuszczał Bahrajn mocno zirytowany okolicznościami, w jakich przegrali i żądza rewanżu z ich strony jest bardzo silna. Mercedes z kolei jest tuż po bardzo ważnym zwycięstwie. Zespół pokazał w Bahrajnie, że potrafi wygrywać nawet bez przewagi samochodu, co dotychczas nie było wcale oczywiste. Hamilton pokazał, że jest liderem, który będzie prowadził zespół i w efekcie niepokój z przedsezonowych testów został zastąpiony zdwojona mobilizacją. Mercedes odpowiedział na wyzwanie najlepiej jak mógł.
  • Dobrego wyniku włoskich zespołów. AlphaTauri jest w formie i kierowcy teamu z Faenzy mogą pozytywnie zaskoczyć. Tsunoda został już obwołany przez niektórych najbardziej ekscytującym debiutantem od lat, a Gasly, po pechowym pierwszym wyścigu, będzie dodatkowo zmotywowany. Ich samochód zapewnia obu zawodnikom możliwość ukończenia wyścigu w punktach. Ferrari, po tym jak w zeszłym roku musiało przecierpieć trzy trudne wyścigi na swoim terenie, teraz bardzo chce się zrehabilitować. To będzie dla nich prestiżowy występ. Wiedzą, że dobry wynik poprawiłby atmosferę na całą pierwszą część sezonu.
  • Walki w środku stawki. Imola to zupełnie inny tor niż Sakhir i kolejność w środku stawki również może się zmienić. Po tym wyścigu będziemy wiedzieć więcej o układzie sił w środku stawki.
  • Deszczu. Czy może być coś lepszego niż deszczowe Grand Prix na klasycznym torze? Nawet bez opadów wyścig zapowiada się na bardzo ciekawy, ale prognozy na niedzielę przewidują możliwy deszcz. Przy tak wyrównanej stawce deszczowy wyścig może przynieść niespodziewanego zwycięzcę.

Informacje przed weekendem:

  • Na torze Imola dostępna będzie jedna strefa DRS i zostanie ona wydłużona względem ubiegłorocznej edycji. Punkt detekcji znajdzie się 20 metrów przed zakrętem 17, a strefa aktywacji rozpocznie się 60 metrów przed zakrętem 19.

Najważniejsze fakty:

  • Będzie to drugie Grand Prix Emilii-Romanii. Ubiegłoroczny inauguracyjny wyścig, rozgrywany również na torze Imola, był 13. rundą w kalendarzu składającym się z 17. przystanków i został rozegrany 1 listopada. Rywalizację wówczas wygrał Lewis Hamilton z Mercedesa. Valtteri Bottas wystartował z pole position, jednak doznał uszkodzenia połogi i stracił prowadzenie, kiedy Hamilton powiększył swój pierwszy przejazd o 11 okrążeń.
  • To 29. runda mistrzostw świata Formuły 1, która zostanie rozegrana na Imoli. Tor był organizatorem Grand Prix Włoch w 1980 roku, a ponadto 26 razy odbyło się tu Grand Prix San Marino w latach 1981-2006.
  • Michael Schumacher jest kierowcą, który odniósł na Imoli największy sukces – Niemiec zwyciężył tu siedmiokrotnie. Po pierwszy triumf sięgnął w 1994 roku w barwach Benettona, a następnie w Ferrari wygrywał w sezonach 1999, 2000, 2002-04 oraz 2006.
  • Dzięki zwycięstwom Schumachera, a także Didiera Pironiego (1982 r.) oraz Patricka Tambaya (1983 r.), Ferrari jest zrównane pod względem największej liczby zwycięstw na tym torze z Williamsem – oba zespoły wygrywały tu osiem razy. Dla Williamsa triumfowali: Nigel Mansell (1987, 1992), Riccardo Patrese (1990), Alain Prost (1993), Damon Hill (1995, 1996), Heinz-Harald Frentzen (1997) oraz Ralf Schumacher (2001).
  • Obok Hamiltona, spośród obecnej stawki kierowców F1 jedynie Fernando Alonso wygrywał na Imoli, dokonując tego w barwach Renault w 2005 roku.
  • JJ Lehto jest rekordzistą ukończenia wyścigu na podium po starcie z najdalszej pozycji. W 1991 roku Fin ruszył z 16. pola i wywalczył trzecie miejsce dla Dallary.
  • Start z pierwszego rzędu ma znaczenie na Imoli, jednak pole position nie daje znaczącej gwarancji względem ruszania z drugiej pozycji startowej. Na 28 rozegranych tutaj wyścigów, 9 razy zwycięzca startował z pole position, a kolejne 9 z drugiego pola. Nikt nie wygrał na tym torze startując z pozycji niższej niż piąte – po to osiągnięcie sięgnął Nelson Piquet w sezonach 1980 i 1981.
  • Dwa pole position Maxa Verstappena zdobyte do Grand Prix Abu Zabi 2020 i Grand Prix Bahrajnu 2021 to pierwszy raz, kiedy Red Bull Racing dwukrotnie z rzędu wygrywał w kwalifikacjach w erze jednostek napędowych. Ekipa z Milton Keynes po raz ostatni dokonała tego w 2013 roku, kończąc sezon z ośmioma z rzędu pole position.
  • Tegoroczni trzej debiutanci, którzy wszyscy awansowali z Formuły 2, przybywają na tor Imola z małym doświadczeniem na tym obiekcie, ponieważ serie juniorskie nie ścigały się tu rok temu. Mick Schumacher wywalczył tu jednak dwa pole position oraz zwycięstwo we włoskiej Formule 4, zaś Nikita Mazepin ścigał się tu podczas europejskich mistrzostw Formuły 3 w 2016 roku. Yuki Tsunoda nie rywalizował tutaj, lecz przejechał sporą liczbę kilometrów podczas prywatnych testów oraz ostatniego dnia filmowego zorganizowanego przez AlphaTauri.

Tor: Autodromo Internazionale Enzo e Dino Ferrari – 4,909 km, 19 zakrętów
Dystans: 63 okrążenia / 309,276 km
Zwycięzca 2020: Lewis Hamilton (Mercedes)
Pole position 2020: Valtteri Bottas (Mercedes) – 1:13,609
Rekord toru: 1:15,484 – Lewis Hamilton (Mercedes), 2020

1. Trening: piątek o 11:00
2. Trening: piątek o 14:30
3. Trening: sobota o 11:00
Kwalifikacje: sobota o 14:00
Wyścig: niedziela o 15:00 

Źródło: Z wykorzystaniem informacji prasowej FIA

Redakcja

Tomasz Kubiak
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Kamil Topczewski
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki
Gabriela Skoczylas
Zuzanna Kurek
Adrian Kleć
Jakub Cieciura
Julia Trusewicz

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league