Lewis Hamilton przyznał, że nigdy nie nalegał na kierownictwo Mercedesa o przyznanie mu statusu lidera zespołu z Brackley.

Brytyjski kierowca od momentu dołączenia do zespołu spod znaku trójramiennej gwiazdy w 2013 roku, zdobył cztery tytuły mistrza świata. W tym sezonie najprawdopodobniej sięgnie po piąty czempionat.

Hamilton uważany za jednego najlepszych kierowców w historii F1 i zdecydowanego lidera swojej ekipy przyznał, że najważniejszą rzeczą dla niego w zespole jest równe traktowanie obydwu kierowców. „Kiedy przyszedłem do Mercedesa w 2013 roku, od razu powiedziałem, że nie chcę być pierwszym kierowcą” – powiedział pięciokrotny mistrz świata. „Chciałem dysponować takimi samymi możliwościami i narzędziami, co mój kolega z ekipy. Sześć lat później myślę dokładnie tak samo”.

Aktualny mistrz świata twierdzi, że decyzja o opuszczeniu McLarena była trudna, ale podyktowana chęcią podjęcia nowych wyzwań, co ostatecznie się opłaciło: „Odszedłem [z McLarena], aby zmienić otoczenie, pracować z nowymi ludźmi, którzy nie odnieśli do tej pory spektakularnych sukcesów. Chciałem spróbować po prostu czegoś innego w mojej karierze sportowej”.

Kierowca Mercedesa przyznał także, że mimo upływu wielu lat, jego podejście do walki na torze pozostaje takie samo jak kiedyś, nawet jeśli musi walczyć z nowym pokoleniem kierowców. „Z każdym sezonem jest trudniej, ale zawsze będę walczył. Jeśli ścigam się z Sebastianem, Kimim czy Valtterim, to zawsze są to uczciwe pojedynki z dużym szacunkiem. Młodsi kierowcy są inni, to oczywiste, ale ja jestem przygotowany na walkę z każdym”.

Źródło: soymotor.com

 

 

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race