Daniel Ricciardo uważa, że weekend wyścigowy Formuły 1 powinien trwać dwa dni, aby sprawić, że powiększający się kalendarz mistrzostw był wykonywalny w realizacji.

Sobotnia część jazd trwającego Grand Prix Japonii została odwołana z powodu znajdującego się w pobliżu kraju tajfunu Hagibis. Podjęto decyzję, aby przenieść kwalifikacje na niedzielny poranek lokalnego czasu, kilka godzin przed samym wyścigiem, jednak jednocześnie poinformowano, że w przypadku braku możliwości rozegrania czasówki, układ sił na starcie zostanie ustalony na podstawie wyników z drugiego treningu.

Z tego względu liczba dni z jazdą została ograniczona do dwóch, a dodatkowo rozegrano tylko dwa z trzech sesji treningowych przygotowujących do kwalifikacji i wyścigu. Przyszłoroczny kalendarz składać się będzie z aż 22. rund, zaś Liberty Media zapowiedziało już wcześniej, że zamierza powiększyć liczbę wyścigów do 25. Ricciardo stwierdził, że z tego względu władze F1 powinny poważnie zastanowić się nad skróceniem dni weekendu wyścigowego, aby ułatwić sprawy pod względem logistycznym.

„Można zrobić wystarczająco dużo w dwa dni i krótsze weekendy. Dzięki obecności 22. wyścigów w przyszłym roku, zamiast przyjeżdżać na pięć dni, czyli pojawiać się w środę i wyjeżdżać w niedzielę lub poniedziałek, skrócenie tego o dzień byłoby miłe. Dzięki temu 22 wyścigi byłyby bardziej wykonalne. W Formule 1 mamy za dużo treningów. Myślę, że nie potrzebujemy czterech godzin. Przez większość czasu ograniczają nas także opony. Byłbym szczęśliwy mając trochę mniej czasu na torze” – powiedział Ricciardo.

Źródło: crash.net

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race