Lewis Hamilton przyznał, że w obecnym sezonie Formuły 1 Mercedes nie wykonał najlepszej pracy po stronie rozwoju silnika.

Od końca wakacyjnej przerwy, zespół z siedzibą w Brackley wyraźnie traci pod względem mocy silnika do swojego głównego rywala – Ferrari. Przewaga po stronie ekipy z Maranello najbardziej widoczna jest na prostych odcinkach torów, gdzie strata w osiągach sięga w niektórych przypadkach nawet 0,8 sekundy.

Po Grand Prix Japonii Lewis Hamilton powiedział, że Mercedes nie sprostał tym roku oczekiwaniom po stronie rozwoju silnika, którego najnowsza ewolucja debiutowała podczas Grand Prix Belgii: „Myślę, że nie był to dobry rok dla nas pod względem rozwoju silnika” – powiedział brytyjski kierowca.

„To był trudny okres dla naszych chłopaków, którzy pracowali ciężko jak zawsze, ale tym razem nie udało się odnieść sukcesu w tym dziale. Ale jeśli spojrzymy z drugiej strony, to cechowaliśmy się dużą niezawodnością i mam nadzieję, że w dalszym ciągu będzie tak samo. To jest coś z czego możemy być dumni”.

Hamilton podkreślił również, że osiągi, jakimi dysponuje obecnie Ferrari są na tą chwilę nieosiągalne dla Mercedesa, a jako przykład podaje swoją walkę z Sebastianem Vettelem na torze Suzuka: „Jechałem w cieniu Sebastiana [Vettela] z otwartym systemem DRS, maksymalną mocą i wszystkim, co miałem do dyspozycji…to niesamowite, jacy oni [Ferrari] są szybcy”.

„Nawet, jeśli masz przewagę po stronie opon, jest bardzo, ale to bardzo trudno ich wyprzedzić. Sądzę jednak, że to i tak był całkiem niezły wyścig. Zdobyliśmy mistrzostwo konstruktorów, jednak postaramy się zmniejszyć ich przewagę na prostych, podkręcając nieco nasze silniki następnym razem”.

Źródło: crash.net

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race