Bottas: Po prostu tego nie rozumiem…

Valtteri Bottas zajął piąte miejsce w Grand Prix Włoch na torze Monza. Fin już na samym początku wyścigu miał spore problemy i stracił kilka pozycji po starcie z drugiego miejsca. Kierowca Mercedesa nie potrafił zrozumieć jak to możliwe, że przegrał z AplhaTauri i McLarenem.

Jak przyznał Fin, start z drugiego miejsca był dość kiepski, a przyczepność nie była zbyt dostateczna aby obronić się przed atakami kierowców McLarena. O podobnych odczuciach mówił również po wyścigu Lance Stroll, który startował do wznowionego wyścigu z drugiego miejsca. Do tego już w pierwszym zakręcie doszło do incydentu pomiędzy Bottasem a Lando Norrisem.

„Początek był dość kiepski i nie jestem pewien, co się stało, a potem na pierwszym zakręcie był jakiś kontakt i początkowo myślałem, że mam kapcia. Potem odkryłem, że to nie to, co było bardzo dziwne, bo ściągało mi na jedną stronę samochód w 6. i 7. zakręcie”.

Fin zgłosił swojej ekipie, że ma kapcia albo coś podobnego, ale zespół wrócił z informacją zwrotną, że wszystko jest w porządku. Jak przyznał Fin, potem wszystko wróciło do normy: „Potem wszystko wróciło do normy. Nie wiem, czy to było coś z samochodem. Wtedy, temperatura wody w silniku była bardzo wysoka, więc musiałem odpuszczać gaz i toczyć się do zakrętu. Musiałem odpuścić, więc przez cały czas musiałem zarządzać tempem samochodu”.

„Pod koniec było już lepiej z tymi temperaturami chłodzenia, ale pod koniec nie mogłem śledzić innych samochodów w zakrętach. Nie rozumiem, jak inne samochody nas dzisiaj wyprzedziły... Po prostu tego dzisiaj nie rozumiem”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1 feeder league