Verstappen: Było lepiej niż się spodziewałem

Max Verstappen nie zdołał zamienić pole position na wygraną w wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Austrii. Holender aż trzykrotnie musiał przełknąć fakt bycia wyprzedzonym przez swojego najgroźniejszego rywala w walce o tytuł mistrzowski, Charlesa Leclerca.

Kierowca Red Bulla zajął drugie miejsce w wyścigu, ale gdyby nie awaria silnika w samochodzie Carlosa Sainza Jr, Verstappen prawdopodobnie musiałby się zadowolić tylko trzecim miejscem.

„Było lepiej niż się spodziewałem. Patrząc na cały wyścig brakowało nam tempa. Miałem sporą degradację i po prostu nie rozumiemy, dlaczego było tak źle. Wyglądało na to, że Carlos też mnie wyprzedzi, ale potem miał problemy z silnikiem”.

Przegrana z Monakijczykiem oznacza, że kierowca Red Bulla utracił pięć punktów, ale jak sam przyznaje, utrata tylko pięciu punktów przy nie najlepszym dniu nie jest taka zła.

„Utrata pięciu punktów w mistrzostwach nie jest taka zła, zwłaszcza w zły dzień. To było trochę trudniejsze niż oczekiwano. Brak przyczepności powodował, że nie mogłem zarządzać oponami tak, jak tego chciałem... a do tego to się pogarszało. Wygląda na to, że po prostu mieliśmy dziś wolne, a oni mieli swój mocny dzień. Przykro mi z powodu Carlosa oraz Checo. To nigdy nic fajnego mieć takie awarie”.

Pomimo braku wywalczenie najwyższego stopnia podium, Pomarańczowa Armia, jak nazywani są kibice Holendra, wiwatowała na cześć swojego idola, za co podziękował im sam zainteresowany.

Obecnie kierowca Red Bulla ma na swoim koncie 208 punktów, a po wygranej w Austrii na drugie miejsce awansował Leclerc, który ma 170 punktów.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze