Audi RS Q e-tron na Rajdzie Dakar: udany start w nową erę czterech pierścieni

Najbardziej niesamowity samochód wyścigowy w historii Audi przeszedł swój chrzest bojowy. Wszystkie trzy egzemplarze Audi RS Q e-tron, podczas swojego debiutu w Arabii Saudyjskiej, z wynikiem pozytywnym ukończyły najtrudniejszy na świecie rajd terenowy. W sumie przejechały około 24 000 kilometrów po pustyni. Wcześniej pokonały tylko 8700 kilometrów podczas jazd testowych. Załoga czterech pierścieni Mattias Ekström/Emil Bergkvist zajęła w Jeddah dziewiąte miejsce, zostając tym samym najlepszą załogą Audi w tej wymagającej edycji pustynnego klasyka. Audi zapoczątkowało w ten sposób nową erę w rajdach terenowych, pokazując wyraźnie, że również tu nadchodzi era elektromobilności.

Sunderland i Al-Attiyah wygrywają Rajd Dakar, świetne wyniki Polaków

Od startu nad brzegiem Morza Czerwonego 1 stycznia, uczestnicy Dakaru 2022 powrócili do Dżuddy po pokonaniu 8000 kilometrów. 104 załogi samochodowe (46 w klasie T1, 2 w T2, 22 w T3, 34 w T4), 109 motocyklistów, 6 quadowców i 20 załóg ciężarówek znalazło się w ostatecznych wynikach 44. edycji.

Sunderland i Al-Attiyah na ostatniej prostej, zamiana braci Goczałów na podium

Carlos Sainz cieszył się z drugiego zwycięstwa w tej edycji Dakaru, wypowiadając się z uznaniem o czwartkowym odcinku specjalnym: „camel grass, wydmy, nawigacja, koryta rzek i kamienie… to był naprawdę kompletny odcinek, na którym ciężko było się rozpędzić”. Pętla wokół Bishy prowadziła na północ w kierunku Mekki, by następnie powrócić do prowincji Asir położonej w południowozachodniej części kraju. Na liczącej łącznie 501 km trasie zawodnicy ścigali się na 346-kilometrowym odcinku specjalnym, którego 42% stanowiły piaski, a 1/3 wydmy. Niektóre z wydm były bardzo miękkie, co dawało kandydatom do zwycięstwa możliwość spowodowania zmian przed finałowym starciem. „Najtrudniejszy etap rajdu” – tak mówił o nim na mecie Pablo Quintanilla, który właśnie na nim awansował na 2. miejsce w rajdzie, za Sama Sunderlanda.

Peterhansel i Price powiększają konta zwycięstw, Polacy znów na podium w Rajdzie Dakar

W środę rano uczestnicy 44. edycji Dakaru wyruszyli z Wadi Ad-Dawasir na liczącą 759 km trasę 10. etapu. Początkowo prowadziła ona na południe, w kierunku prowincji Najran, gdzie znajdował się start 375-kilometrowego odcinka specjalnego. Zawodnicy ścigali się wokół dwóch wyżyn – Wajid i Hejaz, gdzie szczyty sięgają 1770 m n. p. m., tworząc wyjątkowo malownicze i unikalne krajobrazy. W rejonie prowincji ‘Asir trasa wiodła po piasku ze skalistymi wyniesieniami terenu.

Dzień dla Cornejo i de Villiersa, Marek Goczał wygrywa po raz piąty

Etap dziewiąty tegorocznego Dakaru został zaprojektowany tak, by dać zawodnikom nieco wytchnienia po dwóch bardzo długich poprzednich dniach, z odcinkami specjalnymi liczącymi po około 400 km. We wtorek było do pokonania niespełna 300 km oesowych. Pętla ze startem i metą w Wadi Ad-Dawasir prowadziła w kierunku prowincji Aseer, duktami wzdłuż kanionów wyżyny Wajid. Liczący 287 km odcinek specjalny zaoferował zawodnikom wspinaczkę na wysokości od 800 do 1200 m. Połowa oesu prowadziła po piaskach, a 14% trasy stanowiły wydmy. Wtorek nie przyniósł poważniejszych błędów nawigacyjnych, zatem i klasyfikacje nie uległy znaczącym zmianom.

Ekström odnosi pierwsze etapowe zwycięstwo w Rajdzie Dakar

W 44. edycji Dakaru główną rolę gra piasek, a 8. etap był tego doskonałym przykładem. Licząca 830 km trasa poprowadziła dakarową karawanę na południe, z Al-Dawadimi do Wadi Ad-Dawasir. Na zawodników czekał tu drugi z rzędu blisko 400-kilometrowy odcinek specjalny, zlokalizowany na terenie prowincji Rijad, w sercu Arabii Saudyjskiej. 24% trasy odcinka prowadziło po wydmach – to najwyższy odsetek od początku rajdu. Więcej wydm będzie miał w swoim menu tylko przedostatni etap.

Cornejo i Loeb, powracają do gry, świetny dzień Polaków w Rajdzie Dakar

Dyrektor Dakaru David Castera ostrzegał, że etapy 7 i 8 będą monstrualne. W niedzielę zawodnicy ścigali się na dystansie ponad 400 km, a w poniedziałek pokonają podobny dystans. Jednak „Dakar zaczyna się wtedy, gdy się budzisz, a kończy, gdy idziesz spać”, jak to ujął na mecie odcinka specjalnego motocyklista Lorenzo Santolino. Taką gorzką lekcję dostał zwycięzca 6. etapu Daniel Sanders, gdy rano, po zaledwie 7 kilometrach dojazdówki, miał wypadek i tak zakończył udział w rajdzie. Motocyklista GasGas miał otwierać 402-kilometrowy oes, wiodący na zachód ze stolicy do Al-Dawadimi, geograficznego centrum królestwa, położonego 300 km od biwaku w Rijadzie.

Rajd Dakar na półmetku

Trzecia edycja Dakaru w Arabii Saudyjskiej dotarła do stolicy kraju, Rijadu, po sześciu etapach i siedmiu dniach ścigania. Motocykliści i quadowcy, którzy doczekali dnia odpoczynku, mają za sobą 1627 km odcinków specjalnych i 2170 km dojazdówek, łącznie blisko 4000 km. Pojazdy FIA pokonały 1933 km oesów – nieco więcej niż motocykle, które z powodów bezpieczeństwa ukończyły zaledwie ¼ wczorajszego odcinka – a łącznie 4233 km od startu w Dżuddzie. Dakarowa stawka dotarła do półmetka rajdu.

Przyszłość Dakaru: Nowa fala nabiera rozpędu

Za słowami idą czyny. Przedstawiony w zeszłym roku na biwaku w Neom program „Dakar Future” już w edycji 2022 nabiera konkretnego kształtu. 

Rajd Dakar: Petrucci wygrywa etap

Danilo Petrucci, były zawodnik MotoGP i debiutant na Dakarze, był najlepszym zawodnikiem na czwartkowym odcinku specjalnym. Włoch jest pierwszym motocyklistą w historii, który wygrał wyścig MotoGP i etap słynnego rajdu

Redakcja

Tomasz Kubiak
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Kamil Topczewski
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki
Gabriela Skoczylas
Zuzanna Kurek
Adrian Kleć
Jakub Cieciura
Julia Trusewicz
Bartosz Przyborowski

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race cyrkf1