Prezes grupy Aston Martin Andy Palmer zapewnił, że brytyjska marka pozostanie w Deutsche Tourenwagen Masters na dłużej i nie ma ustalonej żadnej daty końcowej projektu prowadzonego na udzielonej licencji przez R-Motorsport.

„Niektórzy byli zaskoczeni, że wybraliśmy tę serię” – powiedział Palmer. „Zasięg DTM w Niemczech jest jednak ogromny, a globalne ambicje serii czynią ją interesującym partnerem. Nie wyznaczyliśmy żadnej minimalnej ani maksymalnej długości tego projektu. Chcemy wyciągnąć wnioski ze wszystkich błędów popełnionych w pierwszym sezonie, potem mamy nadzieję przynajmniej okazjonalnie być na podium, a w trzecim sezonie chcemy być konkurencyjni”.

Przystosowany do rywalizacji w DTM model Vantage miał dołączyć do stawki dopiero w trakcie sezonu, lecz R-Motorsport zdołał zakończyć prace nad samochodem w niecałe 100 dni od ich rozpoczęcia. Co więcej, już w pierwszym występie brytyjska marka zdobyła punkty.

„Powiedziałem ekipie, żeby nie przynieśli nam wstydu. Wiem, jak trudna jest ta seria i wiele osób ostrzegało mnie przed lekceważeniem skali wyzwania. To bardzo mocna seria, wystarczy spojrzeć na to, ilu kierowców DTM przeszło do Formuły 1”.

„Obawiałem się, że będziemy wlec się z tyłu stawki, ale poradziliśmy sobie. Zdobyliśmy punkty, Paul [di Resta] prowadził w naszym pierwszym wyścigu. Wiemy, że nie wygramy nic od razu w pierwszym sezonie, ale musimy być cierpliwi. Wszyscy się uczymy, także na błędach, ale tak właśnie powinno być”.

Źródło: dtm.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race