Zmiany w DTM na nowy sezon

Zmiany w DTM na nowy sezon BMW

Nowy sezon zawsze niesie ze sobą zmiany. W przypadku Deutsche Tourenwagen Masters mają to być zmiany na lepsze, w myśl zasady – lepsze wyścigi przy mniejszym nakładzie (pieniędzy, czasu, pracy).

Fanów DTM czeka urozmaicony sezon 2018 – mniej aerodynamiki i drobne zmiany w regulaminach. Audi, BMW oraz Mercedes-AMG wchodzą w gorącą fazę przygotowań przed inauguracją nowego sezonu DTM. Już w dniach 1-3 marca odbędą się testy na włoskim torze Vallelunga, które pozwolą na pierwsze oceny rozkładu sił w stawce.

Pierwsze zmiany będą dotyczyły modyfikacji w regulaminie technicznym, który dopasowany został do aerodynamiki w niemieckiej serii. Z przodu samochodu zobaczymy tylko jeden (zamiast dwóch) tzw. Aero-Flick po każdej stronie pojazdu. Ta część będzie ponadto mniejsza w porównaniu z zeszłym sezonem. Inżynierowie będą musieli zmodyfikować całą dolną osłonę przedniego zderzaka, aby Aero-Flick mógł spełniać swoje funkcje aerodynamiczne. Oprócz tego pogłębiony, ale zarazem uproszczony został tunel znajdujący się pod drzwiami. Geometria tylnego skrzydła została zachowana. Dzięki modyfikacjom samochody powinny być stabilniejsze, a poprzez mniejszy opór powietrze także szybsze.

Zmianom uległ również ogólny regulamin sportowy. Do najważniejszej innowacji należy zmniejszenie wagi minimalnej samochodu wraz z kierowcą. W tym roku ciężar będzie mógł wynosić 1.115 kg. Każdy zespół otrzyma także możliwość wystawienia jednego mechanika więcej przy postojach. Oprócz tego powiększy się liczba wyścigów w tegorocznym kalendarzu – z 9 na 10, jednak kosztem piątkowych sesji treningowych. Liczba silników również wzrośnie o jeden – z 7 na 8 w zespole.

Do bardziej kontrowersyjnych zmian należy przywilej najszybszego kierowcy po restarcie wyścigu. Oznacza to, że lider wyścigu będzie mógł zachować swoją pozycję i nadać tempo rywalom. Po zakończonym wyścigu każdy z samochodów musi mieć co najmniej 1 kg paliwa w zbiorniku, czyli o 100% więcej niż w ubiegłym roku. Nie może dojść również do sytuacji odholowania pojazdu, któremu zabraknie paliwa – każdy zespół musi te wartości wyliczyć na tyle dokładnie, aby zawodnicy mogli zameldować się w pit-lane o własnych siłach.

Źródło: dtm.com

Maja Kozłowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race 4kolka